Projekty elewacji a stres

Nowoczesna architektura może być źródłem stresu – taki wniosek wyłania się z badań, dotyczących odbierania otoczenia przez ludzki mózg.

Nasz wzrok ukształtował się jako narzędzie, służące skutecznej diagnozie przestrzeni; tę zaś przez zdecydowaną większość historii stanowiło środowisko naturalne. W konsekwencji formy, których budowa odbiega od natury, mózg postrzega jako „obce”, niepokojące i potencjalnie niebezpieczne. Na czym polega „naturalność” bodźca wzrokowego?

Najprościej odpowiedzieć na to pytanie posługując się przykładem drzewa. Roślina posiada swój mniej więcej wyraźny obrys, pozwalający wyróżnić ją z tła. Jeśli przyjrzymy się drzewu uważniej, dostrzeżemy pewną autonomię pnia i korony. Przy jeszcze bliższym spojrzeniu korona rozdziela się na będące kolejnym „poziomem” gałęzie, te zaś porastają skupiska zieleni – i tak dalej, aż do ledwie obserwowalnej komórki liścia.

Proste, jednolite budynki minimalistyczne stanowią zaprzeczenie opisanego algorytmu. Będąc obiektami stosunkowo dużymi, nasycone są szczegółami w stopniu charakterystycznym dla rzeczy bardzo małych – na przykład kawałków żwiru; które ograniczona rozdzielczość oka diagnozuje jako homogeniczne. Taka budowa materii jest dla mózgu konfudująca i – według istniejących pomiarów – męcząca. Aparat wzrokowy, skonfrontowany z nienaturalnym bodźcem, podejmuje bowiem dodatkowy wysiłek, by „zrozumieć” widzianą rzecz.

Warto dodać, że niska zawartość informacyjna jednolitych elewacji powoduje niedostymulowanie mózgu, przy czym ustalono związek tego stanu z wydzielaniem się kortyzolu (zwanego hormonem stresu) oraz depresją. Co ciekawe, testy przeprowadzone z wykorzystaniem okulografii sugerują, że przypadkowy hydrant lub odległa gotycka wieża jest dla wzroku nieporównanie bardziej zajmująca, niż zlokalizowana na pierwszym planie przeszklona ściana „nowoczesnego” biurowca.

Interesujące badania wykazały także zwiększone ryzyko występowania migren przy ekspozycji na monotonne kompozycje liniowe; szczególnie te o poziomie kontrastu „nienaturalnym” w stosunku do skali. Nie chodzi więc jedynie o pewną sztuczność nieprzełamanych krzywiznami układów ortogonalnych. Wygląda na to, że w miarę zmniejszania się obserwowanych form mózg oczekuje pewnego spadku ich wyrazistości. W tym kontekście charakterystyczne dla modernistycznej architektury agresywne krawędzie otworów czy gwałtowne, pozbawione cienistych półtonów przejścia między płaszczyznami mogą być dla obserwatora boleśnie drażniące.

W przypadku budynków takich jak domy i rezydencje, odznaczających się stosunkowo niewielką skalą, przytoczone czynniki wydają się odgrywać nieco mniejszą rolę. Wybierając projekty architektoniczne warto zainwestować jednak w estetykę, za którą stoją obiektywne ustalenia nauki – nie zaś przejściowa moda.

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0042698914003320?fbclid=IwY2xjawOrm5hleHRuA2FlbQIxMABicmlkETA1UHp4Qlg3YTlSU0c0UnNoc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHhVwIKhxVlGuJxMi2m3EdZg-xZc7NE9rSlnk4DweLCCYw8MdZCLlTyeJ72ZD_aem_edQuBBikuCb_s92U-tKEjQ

l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fpatterns.architexturez.net%2Fsystem%2Ffiles%2Fjbu-ii-2012-2_nikos-a-salingaros.pdf%3Ffbclid%3DIwZXh0bgNhZW0CMTAAYnJpZBEwNVB6eEJYN2E5UlNHNFJzaHNydGMGYXBwX2lkEDIyMjAzOTE3ODgyMDA4OTIAAR7AHweEnG1okrnVFlE0gAsjFANoy4IQokkzCQWiRxQ3hQnjXnd9OyN-I49sTw_aem_IuWttXP9ab7y9H50vP0ywA&h=AT2ETprQrA24ve4TcBEQxhANjMM8SfZQpi2BA32B-g_ka1Symj5p6PdSNuIgqkH4UhNKs_9LLzPMZsWetUW26wCDjl5b2okqHqwRghHcPMZxfDWhQumFLFFyUyx4P7LXQ_Z6ZFiY1sGgNNmc&__tn__=-UK-R&c[0]=AT11ZC44WR2D0lpnPtEmb1YbH6XQ-aXZUStV-e5gYFyIqN_ZNsXgzbcI8-VW5oSagcDhEstXrw4ALnRqiYLde-RXTYCb3M9HdWJ9oDA4-eTlktr5QpV1Za8KoagYknJa5jR8VN4qCSts5gd3LT_rl0mu5YrKiKGNPourN_eM59Qg3Ry8w4nwmbt_2UeOYaCfDx7sRfsAIij9zm8K6IWZgcAcIw

Więcej Artykułów